Zwierzogród czyli słów kilka o najnowszym filmie Disneya

To, że animacje robione przez Disney’a są dobre, wie praktycznie każdy. To, że czasem stają się one kultowe – też wie każdy. To zaledwie dwa powody, dla których staram się być na bieżąco z tymi produkcjami, które Disney sukcesywnie wypuszcza. W sobotę miałam okazję obejrzeć tę najnowszą czyli Zwierzogród. Przyznam szczerze, że podchodziłam do tej animacji z dużą rezerwą, a moje oczekiwania wobec niej były naprawdę spore. Nie zawiodłam się ani trochę a przy tym bawiłam się naprawdę świetnie. Innymi słowy – najnowsza animacja Disneya, jest dokładnie tym, czego od niej oczekiwałam: mądrą bajką, którą spokojnie mogą obejrzeć nie tylko dzieci, ale i dorośli.

Zacznijmy jednak od tego, o czym w zasadzie jest Zwierzogród, czy też Zootopia ( o znaczeniu tego tytułu później ). Mamy tu bardzo prostą, acz niekoniecznie banalną historię. Otóż rzecz dzieje się w świecie zwierząt, w którym panuje pewien określony ład i porządek, wedle którego wszyscy mieszkańcy naszego świata przedstawionego, starają się funkcjonować. Nasza główna bohaterka, jest królikiem i marzy o tym, by zostać policjantką, co jest absolutnie niezgodne z powszechnym przekonaniem. Według utartej i ogólnie przyjętej normy, króliki zajmują się uprawą marchewek a nie ściganiem przestępców. Judy jednak postanawia udowodnić wszystkim, ze swoimi rodzicami na czele, że jest inaczej i zamierza nie tylko dostać się do ichniej szkoły policyjnej ale i ją ukończyć. Sęk w tym, że spełnienie marzeń wiąże się z wyjazdem do tytułowego Zwierzogrodu. Tyle, jeśli chodzi o wstępny zarys fabuły. Nie muszę chyba pisać o tym, że Judy kończy szkołę policyjną i, że na początku jej kariery przydzielone zostaje jej najbardziej nudne i niekoniecznie pasjonujące zajęcie jakim jest wlepianie mandatów? Tak, to właśnie nasza bohaterka na samym początku robi – wlepia mandaty za złe parkowanie.

8697404-zwierzogrod-643-385
Wdzianko Judy nie jest czymś, z czego można być szczególnie dumnym.

Co się dzieje dalej – nie będę zdradzała. Przejdę za to teraz do meritum sprawy, czyli tego, czy w ogóle warto poświęcać swój czas na obejrzenie najnowszej produkcji Disneya. Wiecie co Wam mogę powiedzieć od razu? WARTO. Powodów po temu jest naprawdę mnóstwo, jednakże chyba najistotniejszym z nich jest ogólny wydźwięk filmu. Disney zrobił bowiem całkiem przyjemną w odbiorze bajkę dla dzieci, o bardzo uniwersalnym a zarazem tak ważnym przesłaniu, że chyba bardziej się nie dało. Pod przykrywką historii z wątkiem kryminalnym, mamy tu historię ni mniej ni więcej, a poruszającą kwestię inności, tolerancji i ogólnopojętego rasizmu. Przyznacie sami, że jeśli weźmiemy pod uwagę obecną sytuację polityczną na świecie, trudno o bardziej aktualny temat? Oczywiście wybór tematu to jednak nie wszystko, co składa się na niewątpliwy sukces Zwierzogrodu.

Zootopia+godfather
Widzicie to podobieństwo, prawda?

To, co w pewien sposób mnie urzekło, to że Disney konsekwentnie trzyma się formy, którą chciał nadać swojej produkcji. Co mam konkretnie na myśli? Chodzi przede wszystkim o to, że Zwierzogród jest w pewnym sensie kryminałem czy też jak kto woli – filmem sensacyjnym. Tym samym bardzo cieszy fakt, że nie mamy tu sytuacji rodem z Krainy Lodu, kiedy produkcja Disneya próbuje być wszystkim naraz: musicalem, opowieścią o księżniczce a dodatkowo moralitetem. Zwierzogród jest filmem sensacyjnym i w żaden sposób nie stara się odżegnywać od tego gatunku.

Chciałabym też bardzo pochwalić polskiego tłumacza za to, że w kapitalny sposób zostały oddane żarty, które znałam z wersji anglojęzycznej (dzielnica gryzoni nazwana Chomiczówką! <3). Podobnie zresztą rzecz się ma, jeśli chodzi o dubbing. Julia Kamińska, którą osobiście wolę właśnie w roli aktorki dubbingowej niż jakiejkolwiek innej, idealnie pasowała do roli sprytnej Judy Hopps. Podobnie jak Wiktor Zborowski do roli Lwa-Burmistrza. Muszę jednak zatrzymać się na nieco dłuższą chwilę przy kwestia językowych.

W oryginale tytuł najnowszej produkcji Disneya brzmi Zootopia i moim zdaniem tego polskiemu tłumaczowi nie udało się do końca oddać. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę fakt, czym tak naprawdę jest Zwierzogród, to będziemy mogli śmiało powiedzieć, że to miasto – utopia. Na świecie i w ogóle nigdzie, nie ma takiego miejsca, w którym wszyscy żyją ze sobą w zgodzie i mogą być kim chcą (włączając w to zmianę gatunku). A przecież takim miejscem ma być właśnie Zwierzogród. Niemożność oddania oryginalnego tytułu nie jest jednak aż taką zbrodnią.

videothumbnail_zootopia_officialtrailer_disney_a4d0f4ce
Zdecydowanie jedna z lepszych scen w filmie

To, co niewątpliwie ujęło mnie, jeśli chodzi o Zwierzogród, to sposób w jaki został on naszpikowany różnego rodzaju odniesieniami do popkultury. W tym miejscu muszę tym samym zaznaczyć, że dzieci ich wszystkich nie załapią, nawet te starsze. Bo niby skąd miałyby wiedzieć kim jest Jesse i Walt albo kogo w rzeczywistości przypomina kret? To są odniesienia robione z myślą o dorosłych, którzy przyjdą na ten właśnie film ze swoimi pociechami. Oczywiście można spróbować dziecku wytłumaczyć te odniesienia, nie jest to jednak konieczne. Gagi zostały bowiem wprowadzone do filmu w taki sposób, by nie znajomość niektórych odniesień popkulturalnych nie przeszkadzała w ich odbiorze.

Na Zwierzogrodzie bawiłam się naprawdę dobrze i szczerze polecam najnowsze dzieło Disneya. Przyznam się Wam otwarcie do tego, że bardzo na ten film czekałam. Tak jak Kraina Lodu mnie nieco rozczarowała, tak Zwierzogród spełnił moje wszystkie wymagania dotyczące tego, czym ta produkcja ma być. Jest humor, są fajne postaci, dobre dialogi i żarty. Niektóre co prawda czasem za często powtarzane, ale niech tam – takie małe potknięcie można spokojnie twórcom wybaczyć. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę całokształt oraz ostateczny wydźwięk produkcji, to naprawdę to, ze kilka razy powtórzono żart, który w dodatku pasował do sytuacji, jest niewielkim błędem, jeśli w ogóle nim jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close

Tu mnie znajdziesz! Lajkuj, obserwuj - będziesz na bieżąco!