Nie pytają mnie o imię, czyli analiza utworu #hot16challange2

Nie jestem specjalistką od muzyki, chociaż kiedyś zajmowałam się dziennikarstwem muzycznym. Nigdy jednak nie na tyle, aby móc wypowiadać się merytorycznie i rzetelnie na temat jakości konkretnych utworów pod względem muzycznym. Nie oznacza to, że nie interesuję się muzyką. Dlatego kiedy wczoraj usłyszałam tekst piosenki napisanej w ramach #hot16challange2 w wykonaniu Prezydenta Andrzeja Dudy, stwierdziłam, że choć pod względem wykonania i wstrzelenia się w rytm wypadło to tak sobie – co nie jest niczym złym, wszak Pan Prezydent nie jest muzykiem, to sam tekst jest wart analizy. Metafor – bardziej lub mniej udanych – jest tam bardzo dużo. Traktuję też ten tekst jako tekst kultury, a zatem taki, który jest osadzony w konkretnych realiach – zarówno społecznych, kulturowych jak i politycznych. I właśnie pod tym względem zamierzam poddać go analizie.

Zacznijmy od nieregularności, jeśli chodzi o wersy. Początkowo sądziłam, że tekst będzie napisany 16-zgłoskowcem, tak, żeby nawiązywał do tego, że powinno być 16 wersów tekstu publikowanego w ramach wyzwania. Tymczasem mamy tutaj do czynienia z nieregularnością, jeśli chodzi o ilość sylab w danym wersie. Jest to oczywiście podyktowane rytmem utworu.

Rodzaj rymów, także jest w tym utworze zróżnicowany. Jeśli chodzi o ich podział ze względu na akcent, to mamy do czynienia z rymami paroksytonicznymi, czyli takimi, w których akcent pada na przedostatnią sylabę:

„To jest maj, nie pachnie Saska Kępa, Może ktoś to gdzieś przewidział, ale wróżba raczej tępa.”

Mamy też jednak rymy ubogie dokładne – czyli takie, w których występuje niewielka ilość współbrzmiących głosek:

„Ostre niebo tu i teraz, ostra ziemia, ostry kurz.
Wczoraj znika w nieostrości, jutro, dzisiaj, zaraz już.”

To jednak wszystko, jeśli chodzi o rymy. Tym samy, tekst, który został napisany w ramach #hot16challange, nie jest zbyt skomplikowany pod względem brzmienia i różnorodności rymów, ale też z całą pewnością nie o to w nim chodziło.

Pod względem językowym jak również stylistycznym, tekst ten nie jest zatem jakoś specjalnie bogaty, ale też nie o to chodziło. Ważniejszy, chociażby ze względu na przeznaczenie tekstu, był przekaz. Z tym jednak też jest spory problem.

Po pierwszym przesłuchaniu tekstu, miałam wrażenie, że mam do czynienia z jakimś bliżej nieokreślonym zlepkiem zdań, które mają tworzyć rymy. Przesłuchałam jednak nagranie drugi, potem trzeci raz i – paradoksalnie – jest w tym sens. Problem polega jednak na tym, że występuje tutaj przerost formy nad treścią. Nie znam się za bardzo na rapie, ale wydaje mi się, że te teksty powinny w dość prosty i zrozumiały sposób mówić na konkretny temat. Tymczasem w przypadku tekstu, który wykonuje Pan Prezydent, mamy do czynienia z bardzo dużą ilością metafor i to nie zawsze dobrze dobranych. Zacznijmy od tej, która wywołała największe poruszenie wśród internautów, a mianowicie:

„Nie pytają cię o imię, walczą z ostrym cieniem mgły.”

Wśród internautów, pojawiły się przypuszczenia, że jest to jawne odniesienie do wydarzeń z 10.kwietnia 2010 roku, jednakże nie wydaje mi się, aby ta metafora dotyczyła tylko i wyłącznie katastrofy Smoleńskiej. Ostry cień mgły w tym przypadku może być tak naprawdę wszystkim: smogiem, dymem papierosowym czy wirusem. Nie oznacza to jednak, że mnogość znaczeń zadziałała tutaj na korzyść. Właśnie w związku z tym niedopowiedzeniem, w Sieci powstało mnóstwo filmów, które wykorzystują ten wers. Jeden z nich, moim zdaniem zdecydowanie najlepszy, opublikowała na swoim Instagramie Katarzyna Nosowska:

View this post on Instagram

No i ostatni, trzy zawsze lepiej niż dwa:)

A post shared by Nosowska (@nosowska.official) on

Problem z tym sformułowaniem jest jeszcze jeden. Jego popularność, wcale nie przekładała się na zrozumienie. Internauci zastanawiali się, co też to sformułowanie może oznaczać, jednocześnie wykorzystując je w kontekście różnych, nierzadko śmiesznych postów czy memów. Na szczęście, profesor Jan Hartman na swoim Twitterze wyjaśnił, skąd wzięło się zdanie:

Uprzejmie informuję (choć każdy powinien to wiedzieć), że słowa prezydenta „Nie pytają Cię o imię, kiedy walczysz z ostrym cieniem mgły” to cytat z Talmudu (Miszny). To nie jest najlepsze tłumaczenie, ale chodzi tam o to, że Szatan nie chce znać Pana (nie pyta i Imię).

Tym samym, mamy wyjaśnienie metafory: wirus, jako zło, siła nieczysta, z którą należy walczyć. Kiedy znamy ten kontekst, znacznie prościej jest nam interpretować dalsze słowa utworu, w których pojawiają się słowa:

„Mocne ręce ratowników, wszyscy razem – chwała im.”

W zestawieniu ze sformułowaniem o ostrym cieniu mgły, wydźwięk utworu nabiera sensu. Ratownikom jest bowiem nadawana cecha boska, o czym świadczy sformułowanie „Chwała im”. Jeśli zestawimy to sformułowanie z kontekstem religijnym, czyli odniesieniem do judaizmu, w którym to Talmud nie jest uznany za księgę świętą, mamy bardzo jasny przekaz. Mówi on bowiem o tym, że choć ratownikom medycznym należy się chwała, to jednak chwała ta nie jest tą, którą powinno oddawać się Bogu. Jest jedynie moralną wskazówką, zwłaszcza, że wśród wyznawców tradycyjnego judaizmu Talmud był traktowany jako katechizm.

Wśród internautów pojawiają się pytania dotyczące sensu tekstu utworu prezentowanego przez Pana Prezydenta. Ciężko jest mi go ocenić pod tym względem, ponieważ wystąpił tutaj – prawdopodobnie niezamierzony – przerost formy nad treścią. Niemniej jednak, tekst pod względem kulturowym, jest ciekawym materiałem do interpretacji. Przypuszczam też, że sformułowanie dotyczącego ostrego cienia mgły, na długo zostanie w naszej kulturze, a kiedyś być może stanie się kultowe. Sama idea #hot16challange2 jest jak najbardziej słuszna. Pytanie jednak brzmi, czy rzeczywiście opublikowanie utworu w celach charytatywnych, to wszystko, na co stać głowę państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close

Tu mnie znajdziesz! Lajkuj, obserwuj - będziesz na bieżąco!